Razer Leviathan Mini - Test, recenzja, opinie

Razer Leviathan Mini – Test, recenzja, opinie


Gdy otrzymałem do testów niewielki głośnik Bluetooth Razer Leviathan Mini nie wiedziałem o nim zbyt wiele. Pamiętałem o soundbarze Leviathan 5.1, który zebrał dość pochlebne recenzje, jednak wersja mini była wielką niewiadomą. Przeglądając informacje na temat tego produktu byłem zaskoczony pewnością siebie producenta w prezentowanych materiałach marketingowych. Stosowanie haseł typu „Mały, ale mocarny” oraz zapewnienie jakości dźwięku na poziomie CD-Audio, to śmiałe tezy dla kompaktowego głośnika. Czy są prawdziwe? Zapraszam do sprawdzenia recenzji.

Pierwsze spotkanie

[twentytwenty]
Razer Leviathan Mini 1
Razer Leviathan Mini 1[/twentytwenty]


Razer Leviathan Mini
dociera do nas w bardzo schludnie dobranym i dobrze wykonanym opakowaniu. Pod kartonową pokrywą znajduje się głośnik „na podium”, pod nim natomiast zestaw instrukcji, ładowarek oraz naklejki z logiem firmy. Po rozpakowywaniu od razu widzimy, że mamy do czynienia z produktem typu Premium, w którym każda jego część została dokładnie przemyślana. Do przenoszenia Leviathana otrzymujemy wysokiej jakości, pogrubione siatkowe etui, dobrze zabezpieczające produkt przed uderzeniami i rysami. W zestawie znajduje się również kabel 3,5 mm oraz kabel USB.

Jak prezentuje się sam głośnik? Na początek specyfikacja:

Wymiary: 54 x 185 x 55 mm
Waga: 538 g
Bateria:  2600 mAH  Lithium-ion
Żywotność baterii wg producenta: do 10 godzin
Czas ładowania : ok 4 godzin
Zasięg Bluetooth: 10 m
Zasieg w trybie Combo Play: 4 m
Głośniki
Moc wyjściowa: 24 W (12 W x 2)
Zakres częstotliwości: 20 Hz – 20 KHz
Przetworniki: 2 x 45 mm – Magnesy neodymowe
Pasywne radiatory: 2 x 40 mm x 70 mm
Impedencja: 4 Ω
Mikrofon: Wbudowany wielokierunkowy w technologii Clear Voice Capture Technology o wielkości  4 mm
Typy podłączenia: Urządzenia Bluetooth wspierające profile Bluetooth [Advanced Audio Distribution Profile (A2DP)] oraz urządzenia wspierające Bluetooth® Hands-Free Profile (HFP1.5)
Kabel 3.5 mm Audio Jack
Urządzenia wyposażone w czujnik NFC

Razer Leviathan Mini

Głośnik został wykonany z bardzo dobrych materiałów. W metalowej obudowie skrywają się dwa głośniki 45 mm  zapewniające moc łączną 24 W oraz dwa 40 mm radiatory pasywne. Jest to niezły wynik jak na przenośny głośnik, który waży nieco ponad pół kilograma. Sam wygląd przypomina nieco starszego brata z serii Leviathan oraz ogólny trend panujący w laptopach firmy Razer – wygląd typu „sleek”.

Razer Leviathan Mini złącza

Ilość złączy i przycisków nie powala na kolana, na środku znajdują się przyciski ściszania i podgłaśniania a pomiędzy nimi przycisk funkcyjny. Włącznik urządzenia, przycisk Bluetooth, wejście na kabel Audio Jack oraz złącze MicroUSB znajdują się z prawej strony. Na drugiej krawędzi znajduje się natomiast ledwo co widzialne logo NFC, którym szybko możemy sparować urządzenia. Wszystkie osoby które wzięły do ręki Razer Leviathan Mini, były mocno zaskoczone jego wysoką jakością wykonania, ze mną włącznie. Trzymając go w ręce ma się wrażenie wypełnienia wnętrza, co na pewno pozytywnie wpływa na jego wytrzymałość. Na tym zresztą skupia się producent sprzętu, prezentując ten model  jako idealny na każdą sytuacje. Po tygodniu testów – muszę przyznać mu racje.

Leviathan Mini

Potwór w wersji mini ;)

Możliwości

Razer Leviathan Mini - przyciski

Wielokolorowy przycisk funkcyjny pomiędzy Volume Down i Up, po lewej mikrofon

Razer Leviathan Mini to nie tylko głośnik do słuchania muzyki. Po podłączeniu z Androidem czy iOSem, możemy wypowiadać komendy typu „Ok Google” aby wykorzystać możliwości smartfona na odległość. Dodatkowo, przycisk funkcyjny w momencie połączenia przychodzącego zmienia kolor na zielony i po komendzie głosowej lub jednorazowym wciśnięciu przycisku, możemy prowadzić rozmowę nie biegnąc po telefon. Jednorazowe wciśnięcie przycisku podczas rozmowy wycisza mikrofon (przycisk staje się czerwony), a po trzysekundowym wciśnięciu rozmowa jest kończona (biały kolor). Dzięki opcji Combo Play możemy również sparować drugiego Leviathana, tworząc jeszcze bardziej przestrzenny dźwięk. Niestety, do testów otrzymałem jedną sztukę produktu, więc nie miałem możliwości przetestować tej opcji. Najszybszym i bezstratnym sposobem słuchania muzyki jest wykorzystanie kabla typu Jack 3,5 mm, co powinno również przełożyć się na nieco dłuższą pracę na baterii.

 

Jakość dźwięku, czas pracy

Czas na danie głównie, czyli jak brzmi Razer Leviathan Mini? Śpieszę z odpowiedzą – brzmi skandalicznie dobrze! Producent wykorzystał głośniki których zadaniem było dać „coś więcej” w niskich tonach i ten zabieg wypalił. Patrząc na wielkość Leviathana, osiągnięto niewiarygodnie szeroką scenę, niskie tony schodzą bardzo nisko. Osiągnięty dzięki temu bass jest głęboki, dudniący, pozwalający dosłownie poczuć muzykę. Średnie tony są nieco przytłaczane przez niskie i wysokie, jednak przy codziennym słuchaniu jak najbardziej wystarczające. Wysokie to natomiast poezja – są niezwykle porywiste, a partie wokalne w każdym typie muzyki (no, może po za niektórymi rapowymi piosenkami), brzmią kierunkowo i czysto. Nie odczułem też większej różnicy w jakości dźwięku przy wykorzystaniu kabla Jack oraz bezprzewodowej technologii Bluetooth, co udało się osiągnąć prawdopodobnie dzięki zastosowaniu technologii aptX®. W przypadku rozmowy telefonicznej rozmówca dobrze mnie słyszał, a prowadzenie rozmowy było bardzo wygodne. Włącznik urządzenia wskazuje nam poziom rozładowania poprzez zmianę swojego koloru. Pierwsze rozładowanie baterii zajęło mi trochę ponad 13 godzin, przy czym 2-3 godziny były dość głośnym słuchaniem, a pozostałe robiły „tło” muzyczne podczas normalnej pracy. Moim zdaniem to dobry wynik, pozwalający na wykorzystanie głośnika do domówki czy wypadu na działke. Właśnie do takich miejsc Razer Leviathan Mini pasuje najbardziej – posiada on na tyle głośny i zarazem czysty dźwięk, że stworzenie mini imprezy w nieoczekiwanym miejscu może doskonale się udać. Aż się ma ochotę pójść na spacer do biblioteki..

Razer Leviathan Mini Sound
Podsumowując

Mały Leviathan mocno mnie zaskoczył. To nie jest głośnik Bluetooth oferujący „jako taki dźwięk” i jeżeli szukasz tego typu urządzenia, musisz szukać dalej. Jest to produkt z bardzo wysokiej półki, oferujący dźwięk na poziomie głośników nawet za ponad 1000 zł. Jego prostota jest również jego największą zaletą – parowanie, odtwarzanie, płynność działania i funkcje komunikacyjne wypadły bardzo dobrze. Dodatkowo, dzięki sporej baterii nie musimy martwić się o przedwczesne zakończenie imprezy. W dniu napisania recenzji cena produktu w sklepach wynosi około 749 zł. Dla ogromnej większości to nadal o wiele za dużo do wydania na głośnik Bluetooth. Jest to kategoria produktów która w naszym kraju została sprowadzona do rangi power banków – przez zalew tanich i nie najgorzej wykonujących swoją pracę produktów ludzie nawet nie myślą o zakupie czegoś lepszego. Biorąc jednak to wszystko pod uwagę, pozostaje mi polecić Razer Leviathan Mini każdej osobie która szuka przyjemnego sposobu na słuchanie muzyki i każdej którą na niego stać. A mi pozostaje wrócić do słuchania muzyki – z tym głośnikiem to sama przyjemność!

Razer Leviathan Mini Zalety Wady
Leviathan Mini MobilnyŚwiat
  • Może się powtórzę, ale SKANDALICZNIE DOBRY DŹWIĘK
  • Stosunkowo długa praca na baterii
  • Kompaktowość
  • Jakość wykonania
  • Obsługa NFC

300-400 zł? – Kupuję!
500 zł? – Hmmm.
600 zł? – Jak ja to żonie wytłumaczę?!
750 zł? – :(

Serdecznie dziękujemy firmie Razer za dostarczenie sprzętu do testów.

  • Artuś

    „Jest to produkt z bardzo wysokiej półki, oferujący dźwięk na poziomie głośników nawet za ponad 1000 zł” – Razer jak zwykle na wysokim poziomie! Szkoda, że taka cena, chętnie bym go wziął.

    • Korarok

      Z tym „głośników za ponad 1000zł”, to autor grubo pojechał po bandzie… Chyba nie słuchał nigdy porządnych zestawów komputerowych, typu chociażby Solo 7C, 9C czy Edifierów S2000 lub R2600. A jeśli chodzi o mobilne? Za tę cenę? Chyba komuś się coś pomyliło. Jakość musiałaby być co najmniej dwukrotnie wyższa, ażeby jakkolwiek argumentować cenę.

      • Tymson

        Porównujesz głośnik Bluetooth o wymiarach 54 x 185 x 55 mm z pełnoprawnymi kolumnami? Serio? :p Odnosiłem się wyłącznie do kompaktowych głośników przenośnych.

        • Korarok

          A słuchałeś kiedyś innych mobilnych głośników w takiej cenie lub wyższej? Bo jakoś bardzo wątpię sądząc po ocenie Razerka.
          I owszem, odniosłem to do stacjonarnych głośników, bo nikt z odrobiną oleju w głowie nie wyda takiej kupy hajsu na pierdziawkę o wymiarach słoika z sosem do spaghetti, tym bardziej jeśli jakościowo będzie dużo gorsza od trochę większych stacjonarek w dużo niższej cenie.

  • Jakub Moskal

    Jak wygląda parowanie? Trzeba instalować dodatkowe oprogramowanie?

    • Tymson

      Do sparowania nie jest potrzebne żadne dodatkowe oprogramowanie :)

  • Pingback: Konkurs - Mobilny Świat i Razer!()

  • Sebastian Chmielecki

    Jak każdy produkt Razera i Leviathan prezentuje wielką dbałość o wygląd i szczegóły. Wszystkie Ich gadżety wyglądają niesamowicie i prezentują dobrą jakość :)

  • Michał Chwiałkowski

    Miałem w swoim życiu kilka myszek od Razera: Naga, Abyssus i kultowy moim zdaniem DeathAdder. Byłem już posiadaczem klawiatury Deathstalker i wciąż korzystam ze słuchawek Kraken Pro. O podkładce już nie będę pisał :) Wszystkie produkty z zewnątrz były świetnie wykonane i miały elegancki design. Przy korzystaniu z myszek dłoń nie męczyła się nawet po długim użytkowaniu, a ja oprócz grania pracuję niestety również przy komputerze, więc przykładam do tego największą uwagę. Sensor zdecydowanie na duży plus. Wszystkie myszki miały jednak ten sam słaby punkt – rolka. Prędzej czy później przy każdej szwankowała na potęgę. Mam nadzieję, że w nowszych modelach wyeliminowano ten problem. Klawiatura okazała się dla mnie zbyt delikatna, a ja naprawdę mam kościste palce :) Trochę zajęło mi przyzwyczajenie się do tak czułych klawiszy. Przyznaję, że pisanie na niej to poezja. Pozostały jeszcze wspomniane wcześniej słuchawki. Dźwięk jest czysty, a mikrofon tak czuły, że przed każdą grą muszę upewniać się, czy nie przesyłam dźwięku ze słuchawek. Efekt surround powala. Zakładam Krakeny i zupełnie wyłączam się na wszystko wokół. To zdecydowanie mój najlepszy zakup z całego zestawu. Jestem ciekaw jak spisuje się opisany Leviathan, bo brzmi zachęcająco. Najważniejsza kwestia – cena. Jeśli znasz się na sprzęcie, kupisz coś innego i zaoszczędzisz masę pieniędzy. Ja niestety przyznaję, że jestem leniwym konsumentem i łatwo mnie przekupić ładnym opakowaniem.

  • Piotr

    Głośniczek Razera jest jak na tak niewielkie urządzenie całkiem dobrym sprzętem, świetnie sprawdza sie zarówno w plenerze jak i pomieszczeniu gdzie akurat nie mamy wieży z głośnikami. Bez problrmu łączy się zarówno z moją nową motorolą jak i znacznie starszym sony ericsonem. Basy są porządne i potrafią dobrze trząść biurkiem. Sprzęt oceniam bardzo dobrze.

  • Kacper Kowalski

    nie ma co, wystarczy spojrzeć na jakość wykonania. Przykuwa uwagę samym wyglądem, dobrze rozlokowane przyciski ułatwiają prace z nim. Uważam że warto zaopatrzyć w ten sprzęt bo posłuży wam przez długi okres czasu. Razer oby tak dalej! :)

  • Mateusz Kaczmarek

    Witam, jak i pewnie prawie każdy miałem zestaw komputerowy (czėściowy z firmy Razer). OPCJONALNIE jest to dla każdego jak i dla mnie firma elektroniczna która powinna znajdować się w top 5. Zajmująca się przede wszystkim produkcją myszek komputerowych, klawiatur komputerowych oraz często głośników oraz słuchawek. Jest dobra i wysoko ceniona dlatego powinna być szczególnie wyceniona za staranność wykonania produktu. Jestem w miarę zachwycony ze swego zestawu który liczy już ponad 3 lata i nigdy mnie nie zawiódł ☺ Liczę na to że ktoś przeczyta ten komentarz i zgodzi się razem ze mną aby dokonać porównania z innymi znanymi firmami. Życzę powodzenia i dalszej produkcji tych niesamowitych produktów oraz ulepszania ich do jak największej uciechy graczy nawet tych najbardziej wymagających.
    Do zobaczenia ☺

  • Patryk Flisek

    Jak większość miałem do czynienia z sprzętem Raze. Ja posiadam aktualnie klawiaturę oraz myszkę. Sprzęd jest bardzo z dobrego materiału, przedewszystkim klawiatura nie wydaje okchropnych dźwięków klikania a mysz jest poręcznai bardzo dobra do gier. Niedawno rozmyślam nad kupnem słuchawek oraz głośników/głośnika. Sprzęt oceniam 10/10 i bardzo polecam osobą, które planUją zakupičć jakiekolwiek akcesoria do komputera ( chociażby podkładkę pod mysz)

  • Szymon Kołtuński

    Szukacie głośnika który jest poręczny, posiada odpowiednią głośność i w którym możecie dostrzec w każdej nucie piosenki, piękno?
    Nic trudnego produkt Razer Leviathan Mini jest właśnie dla was.

    Lekki, poręczny a zarazem z mocnym brzmieniem.
    A inne urządzenia marki razer.
    Cóż tu mówić razer jest jedną z wielu firm mającą na celu pomagać przede wszystkim graczom na całym świecie.

    Marka ta posiada wspaniałe myszki, słuchawki, podkładki i inne akcesoria które zainteresują nie jednego kupującego.
    Zachęcam
    was do zakupu akcesoriów z tej marki iż są one oceniane przeze mnie jak
    i innych na 9/10 a nawet 10/10 w skali ogólnej, co świadczy o tym iż
    marka ta jest niepowtarzalna i dobrze sprawdza się w użytkowaniu.Jeszcze raz naprawdę polecam i mam nadzieję iż moja recenzja wam pomoże dokonać trafnego wyboru!

  • Jan Kowalski

    Bardzo dobry głośnik, używam od paru miesięcy i jak na razie spisuje się doskonale.

  • RameZ

    Do tej pory korzystam tylko z myszki Razera więc dużo do powiedzenia nie mam. Mysz spisuje się bardzo dobrze. Jest podświetlana i bardzo wygodna. Mam nadzieje, że jeszcze nie raz skorzystam z jakiegoś produktu Razera :) Pozdrawiam :)

  • Norbert Piotr Niemczyk

    Razer Leviathan Mini. Już sam człon „Razer” w pełnej nazwie głośnika mówi nam, że mamy do czynienia z produktem wyższej klasy, nie tylko cenowo, ale również pod względem jakościowym. Jakże znany i ceniony amerykański producent sprzętu gamingowego nie mógł sobie pozwolić na gafę przy tworzeniu zestawu audio. Lata doświadczenia, zwycięstwa w prestiżowych plebiscytach, zaufanie konsumentów i nieziemski marketing-to jednym słowem Razer. Jak ich produkt Leviathan Mini spisuje się według mojej opinii? Przeczytają państwo już za chwilę!
    Na wstępie nadmienię, że nie jestem zapalonym gamerem. Czasem odpalę gierkę na nudny, jesienny wieczór, ale do nałogu jeszcze mi daleko. Z racji tego, że komputera używam jedynie do tak zwanej pracy biurowej, to mój sprzęt jest…wygórowany. Tak, tak dobrze przeczytaliście państwo. Pewnie każdy pomyśli coś w stylu „Po co drogi sprzęt do pracy biurowej?!” lub coś w ten deseń. A no dlatego, że od zawsze ceniłem sobie jakość. Jestem posiadaczem klawiatury DeathStalker Essential oraz myszki Abyssus. To, co mogę powiedzieć o tych produktach, to, że są wprost GE-NIAL-NE. Świetne wykonanie, starannie dopasowane elementy, cudowny design i trwałość produktu- to tylko kilka z czynników mojej euforii związanej z gadżetami Razer’a. Na tych fundamentach (że użyję budowniczej alegorii) zbudowało się moje zaufanie i lojalność do tego amerykańskiego potentata.
    Ostatnio widuję na ulicy sporo osób z głośnikami bluetooth. Byłem ciekaw „z czym to się je” i postanowiłem zakupić jeden z takich egzemplarzy. Firmy nie podam, bo nie chcę robić antyreklamy. Wracając do tematu. Wydałem za taki głośnik około 70 zł. Nie byłem skłonny płacić więcej ze względu na brak przekonania i małe doświadczenie w branży bezprzewodowych zestawów audio. Moja ciekawość jak to działa była duża. Przez jakieś 48 godzin nacieszyłem się tym sprzętem. Wskutek upuszczenia tego urządzenia na podłogę, głośnik padł na amen. Rozgoryczyłem się strasznie, ale potencjał tegoż produktu był tak duży, że zajęło mi tylko chwilę, by zdecydować, że kupię sobie kolejny taki, ale nie popełnię tym razem błędu i skorzystam z usług firmy, którą cenię i darzę zaufaniem. Domyślają się państwo o kim mowa. Tak, tak, wielki Razer! Nie rozczulając się zbytnio i nie rozpamiętując utraty głośnika, że tak powiem ”mniej znanej marki” zamówiłem rekomendowany głośnik o wdzięcznej nazwie Razer Leviathan Mini. Po otrzymaniu go od kuriera natychmiast, szybciej niż Usain Bolt pobiegłem do domu (no dobra, może troszeczkę przesadziłem) sprawdzić sprzęt. Tak, jest! Już pierwszy rzut oka dał mi przeświadczenie, że był to dobry wybór. Pierwsze uczucie, gdy wziąłem go do ręki było „wow, trochę ciężki”, ale istnieje przekonanie, że im cięższe, tym lepsze i chyba teraz to się sprawdziło. Wiecie co? Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś bardziej skomplikowanego. Mowa tu o designie. Ale broń Boże nie traktuję to jako wadę. To ogromny plus tego głośnika. Każdy może „ogarnąć” jego działanie w 2 minuty bez zbędnego wysiłku intelektualnego. Ale ja tu mówię o takich oczywistościach, które firma Razer wszczepia każdemu produktowi, a przecież nie powiedziałem jeszcze o jego działaniu. I tutaj twórcy przeszli samych siebie! Wow, wow, wow. Brak mi słów. W pozytywnym znaczeniu rzecz jasna. Ależ oni to zrobili! Do dziś zadziwiam się jak to maleństwo działa. Jest świetny! Chyba najlepszy traf w moim życiu. Po pierwszym uruchomieniu spotkałem się z czymś nowym. Takiej jakości dźwięku to chyba nie słyszałem. Wyraźne basy, głęboki dźwięk i masa innych właściwości, które cieszyły uszy moje i najbliższych, choć „cieszyły” to za małe słowo. Możecie mi wierzyć lub nie, ale takich muzycznych detali nie słyszałem na żadnym innym zestawie audio. Przyznam, że troszkę się wykosztowałem, ale czym jest to wobec niespotykanego dotąd dźwięku…?
    Już na sam koniec napiszę jeszcze kilka zdań. Produkty Razer to istne perełki na rynku sprzętu z grami. Nie trzeba być graczem, by je użytkować. Są znakomicie zrobione, co jest wprost proporcjonalne do ceny, którą warto zaakceptować, bo twórcy robią kawał dobrej roboty, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort. Moja przygoda z klawiaturą, myszką, ale przede wszystkim głośnikiem-Leviathan Mini utrzymała mnie w przekonaniu, że warto postawić na jakość, a nie oszczędność. Bo przecież każdy z nas zasługuje na odrobinę komfortu. Pieniądze zdobędziemy ponownie, ale takich wrażeń już nie…

  • Maciek Raczyński

    Mam wątpliwości, Razer nawet przy audio kierował produkty do graczy, soundbar Leviathan 5.1 również. Uwielbiam wszystko co Razera, ale nie wiem czy poradzą sobie z takim wyzwaniem jak przenośny głośnik bloototh.

  • Wojtek Brzuzy

    Z firmą Razer mam do czynienia od klasy drugiej podstawówki, wtedy za część pieniędzy z komunii kupiłem mysz Razer Deathadder – bodajże pierwsza wersja z 1300 DPI oraz podkładkę. Aktualnie posiadam Mysz Razer Deathaddre Chroma, podkładkę Razer Vespula oraz słuchawki Kraken. Co do firmy to według mnie jakość produktów jest wysoka, pierwszego DA używałem 7 lat, ale jak kiedyś próbowałem go odpalić to nadal działa jakby był wyjęty prosto z pudełka. Ceny produktów razer są wysokie, aczkolwiek myślę, że cena jest adekwatna do jakości. Jedyną wadą jest niska trwałość na upadki, więc każdemu kto decyduje się na produkty tej marki polecam ostrożnosć !

  • MarcinSzq

    Ten głośnik jest tak ładny, że jak oglądałem tę recenzję spacerując po mieście, to ludzie mnie zaczepiali mówiąc: Przepraszam, gdzie mogę kupić taki fajny głośnik.

  • kasia2006222

    Dużo można by pisać o tej malutkiej aczkolwiek całkiem mocnej rzeczy. Razer Leviathan Mini pod przykrywką pozornej prostoty kryje w sobie niesamowitą kompozycję dopracowanych technologicznie funkcji pozwalających nam cieszyć się niesamowicie dobrym produktem. No ale czegoż można spodziewać się po marce o której można śmiało powiedzieć iż umiłowała innowację i dobrą jakość. Po pierwsze wizualnie – budowa i konstrukcja utrzymana raczej w prostym, minimalistycznym stylu, aczkolwiek gołym okiem zauważyć można dbałość i najwyższą jakość każdego najdrobniejszego elementu. Przyciski zewnętrzne pozwalające na regulowanie głośności i włączanie oraz wyłączanie głośnika – praktyczne (radzę sobie z nimi nawet ja – blondynka). Zdawałoby się że Razer wydał kolejny zwyczajny produkt utrzymany w dobrym stylu. I tak myśleć można aż do momentu gdy usłyszy się brzmienie dźwięków. Czysty dźwięk, bez jakichkolwiek zakłóceń o intensywności, która zagłusza nawet moją teściową (zdawałoby się że to niemożliwe). Świetny sprzęt i do użytku domowego i do użytku zewnętrznego – dzięki opcji bluetooth można zabrać go tam gdzie tylko dusza zapragnie (lub raczej gdzie tylko wybierze się z nami teściowa).

  • Edyta Z

    Miałam przyjemność bawić się kiedyś tym głośnikiem i muszę przyznać, że mile się zaskoczyłam. Nie jestem jakąś wielką znawczynią sprzętu elektronicznego i
    gamingowego więc moja recenzja nie jest zbyt profesjonalna, bo szczerze mówiąc nie znam się na tym za bardzo. Przekażę więc moje ogólne odczucia po testowaniu tego głośnika na imprezie urodzinowej u kumpla.

    Pierwsze wrażenie

    Głośnik
    zapakowany był w kartonowe pudełko z poręcznym uchwytem, w środku zabezpieczone.
    W pierwszej chwili pomyślałam, że jak takie małe „coś” ma rozkręcić imprezę. O
    jak bardzo się myliłam. Idealnie sprawdza się tu powiedzenie „w małych rzeczach
    drzemie wielka siła”.

    Runda I

    Na
    pierwszy ogień poszedł telewizor – czyli test jak głośniki sprawdzają się
    podczas oglądanie filmów i grania na konsoli. Z podłączeniem sprzętu nie było
    żadnych kłopotów (choć to nie ja go podłączałam). . Do czystości i jakości
    dźwięku nie mogłam się przyczepić. Podczas oglądania filmów nie było słychać
    żadnych szumów ani trzasków, a dźwięki były przejrzyste. Zaś podczas
    gamingowego szaleństwa czerpanie przyjemności z grania było dużo większe,
    właśnie dzięki przestrzennemu dźwiękowi.

    Runda II

    Drugim
    testowanym sprzętem, do którego został podłączony głośniki był smartfon. I
    wtedy impreza osiągnęła apogeum 😉 Co do jakości muzyki nie mam najmniejszych
    zastrzeżeń. Można się było poczuć jak w jakimś klubie. Zewsząd dobiegała
    donośna i czysta muzyka. W zasadzie wystarczył ten jeden głośnik. Aż boję się wyobrazić
    co by się wydarzyło, gdyby było ich więcej J – sąsiedzi chyba by
    tego nie wytrzymali. Łatwe i wygodna regulacja znacznie umiliła spędzony czas.

    Podsumowanie

    Ten
    głośnik nie tylko pod względem estetycznym prezentuje się bardzo dobrze ale
    również jakościowo nic mu nie brakuje. Jedynie cena może trochę odstraszać,
    zwłaszcza jeśli się ją odnosi do wymiarów urządzenia, które jest niewielkie. Nie
    wiem czy głośnik jest wart swojej ceny, bo nie mam porównania z tańszym
    sprzętem, ale moje wrażenia odnośnie jakości dźwięku są więcej niż pozytywne. I
    chyba o to właśnie chodzi w głośnikach

  • Paweł Kuta

    Świetnie, do tej pory używałem tylko myszek Razer’a ale akurat szukałem głośnika BT. Ceny już powoli spadają, widzę, że i poniżej 700 zł można dostać więc czego chcieć więcej? Świetna jakość i jakoś da się wytłumaczyć żonie 😉

  • Colo1818

    Głośnik bardzo dobry. Ma superową jakość dźwięku i myślę, że pomimo dosyć dużej ceny warto go kupić.

  • bitex

    Super głośnik – dobrze gra i ekstra wygląda, tylko ta cena…

  • rufus

    Wow! Sprzęt prezentuje się naprawdę dobrze, a do tego długi czas działania na baterii i doskonały dźwięk?! Biorę!!! A nie, nie mam prawie tysiaka na taki sprzęt ;/

  • Erwin Borkowski

    Całkiem nieźle radzi sobie z wyższymi dźwiękami na średniej głośności w kontekście zniekształceń.
    Brzmi przyjemnie nawet przy cichym ustawieniu głośności.

  • wowpolaki

    Głosnik bardzo dobry, obudowanie bardzo ładne, warto kupic nawet jak kosztuje bardzo duzo :)