[Poradnik] Dysk SSD w grach. Czy to się opłaca?

[Poradnik] Dysk SSD w grach. Czy to się opłaca?


Procesor oraz karta graficzna z górnej półki, są w stanie zapewnić płynną rozgrywkę przy maksymalnych detalach. Nie wyleczą jednak frustracji, wywołanej powolnym wczytywaniem kolejnej mapy w ulubionej grze. Tu lekarstwem może być szybki dysk SSD.

W grach w ogóle, a w drużynowych MMO w szczególności, utknięcie na ekranie logowania nie jest przyjemnym doświadczeniem. Nikt nie lubi być tym, na którego musi czekać reszta zespołu. Gry MMO mają co prawda wbudowane mechanizmy, które balansują zabawę. Nie zawsze jednak są one idealne i nie wszędzie są one obecne. Stąd osoby dołączający do rozgrywki na szarym końcu, często padają ofiarami tych, którzy logują się szybciej.

Jeśli komputer jest wiekowy, można to jeszcze zrozumieć. Prawdziwa frustracja pojawia się wtedy, gdy gamingowa maszyna jest nowa, a gry, choć prezentują się pięknie, wciąż wczytują się zbyt wolno. Często jest to spowodowane obecnością w konfiguracji dysku HDD, który finalnie okazuje się wąskim gardłem pozornie wydajnego komputera. Niestety, ale dyski HDD w odróżnieniu od napędów SSD, nie są w stanie sprostać rosnącym oczekiwaniom graczy.

Ile gracz może zyskać dzięki dyskowi SSD?

Prędkość odczytu danych z dysku ma dziś ogromne znaczenie. Gry potrafią zajmować kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt gigabajtów. GTA V, czyli najnowszy pecetowy bestseller, potrzebuje 60 GB wolnego miejsca na dysku. World of Tanks, popularne wśród polskich graczy MMO o czołgach, wymaga ponad 15 GB. Battlefield 4 potrzebuje 30 GB. Wreszcie niszowy, ale ceniony za realizm symulator pilotażu XPlane 10, połyka rekordowe 75 GB. Każda z tych gier intensywnie „mięli dyskiem”, wczytując ogromne ilości map i tekstur. Przekłada się to na długi proces ich uruchamiania oraz wczytywania kolejnych etapów rozgrywki. Napędy SSD wykorzystujące pełnię możliwości interfejsu SATA III, mają tu ogromną przewagę nad dyskami HDD.

Warto posłużyć się tu wynikami z testów przeprowadzonych przez markę Plextor. Zainstalowanie gry Battlefield 4 na dysku SSD, skraca czas potrzebny do jej uruchomienia o blisko 2/3 (średnio z 35 sekund do 14 sekund). Wczytywanie map również jest szybsze. W grze wieloosobowej komputer wyposażony w dysk HDD potrzebuje na to średnio 70 sekund. Maszyna z dyskiem SSD już tylko ok. 30 sekund. W przypadku symulatora XPlane 10 różnice są jeszcze bardziej znaczące. Na komputerze z klasycznym dyskiem twardym, tytuł uruchamia się średnio 210 sekund. Zastąpienie napędu HDD przez SSD, bez wymiany innych podzespołów, skraca ten czas do ok. 90 sekund.

W popularnym World of Tanks szybszy dysk również daje wymierną przewagę nad przeciwnikiem, skracając czas ładowania map. Dzięki temu zyskujemy kilka dodatkowych sekund na ocenę sytuacji taktycznej. Przeciwnicy, którzy utknęli na ekranie wczytywania, takiej możliwości nie mają. Nadchodzący i mocno oczekiwany Wiedźmin 3 będzie wymagał 40 GB wolnego miejsca na dysku, a znakiem czasu jest to, że podczas pierwszego zamkniętego pokazu dla mediów, w platformie sprzętowej obecny był napęd SSD.

Zyskać dzięki SSD mogą nie tylko gracze pecetowi, ale również konsolowi. W eksperymencie, w którym dysk HDD w konsoli PS4 został zastąpiony napędem SSD Plextor M6S, czas wczytywania GTA V zmniejszył się o blisko 1/3.

MŚ\Dysk SSD w grach

Większy komfort pracy i nie tylko

Gry grami, ale pozostaje jeszcze często poruszana kwestia związana z przesiadką z HDD na SSD. Co z komfortem pracy i wydajnością komputera w innych zastosowaniach? Z dyskiem SSD oszczędzamy naprawdę sporo czasu. Instalacja systemu Windows 8.1 (64-bit) na SSD zajmuje niecałe 10 minut, a później możemy czerpać korzyści, oszczędzając każdorazowo kilka sekund przy starcie komputera. Podobnie jest z programami. Przykładowo instalując pakiet Office 2010 na komputerze z napędem SSD, oszczędzimy średnio 1/3 czasu w porównaniu do identycznej maszyny wyposażonej w dysk HDD.

Jakie są inne mocne strony napędów SSD, o których nie wspomnieliśmy? Są lekkie, niezwykle kompaktowe (modele SATA III mają format 2,5 cala i grubość 7 mm), nie posiadają ruchomych części i są bezgłośne. Gwarantują zdecydowanie wyższy komfort pracy, co ma ogromne znaczenie dla posiadaczy laptopów – również modeli gamingowych. Minusem może być cena, jaką trzeba zapłacić za 1 GB miejsca na dysku SSD. Warto jednak podkreślić, że większość graczy nie potrzebuje terabajtowych nośników. Aby czuć się komfortowo, wystarczy zainwestować w dysk SSD o pojemności 256 GB. Tyle miejsca w zupełności wystarczy na system operacyjny, podstawowy pakiet programów i kilka ulubionych gier.

Autorem powyższego tekstu jest Plextor, producent szybkich dysków SSD.

  • Digestryla

    Oczywiście, że się opłaca, znacznie szybsze ładowanie aplikacji.

    • http://www.mobilnyswiat.com.pl/ MasterThief

      A no, różnica w ładowaniu systemu, programów czy gier jest spora 😉

      • Wojciech

        Co z tego skoro nie oferuje pojemności dysków HDD w podobnej cenie, ceny 1 TB dysków SSD to rozbój w biały dzień, a taki HDD do gier to standard, bo inaczej gdzie upchniesz te GB-ajty danych gier po zainstalowaniu? Na 256GB-ajtowym dysku? Nie sądzę. Świetny przykład z X-Plane które zajmuje 75GB miejsca na dysku, już to może zniechęcać do kupna takiego dysku, a co dopiero jak wyjdzie Star Citizen który ma zajmować rekordowe 100 GB! W takich okolicznościach jedynym racjonalnym podejściem jest zakup HDD, nie SSD. SSD jest ok, ale pod system i aplikacje, na gry dla SSD za wcześnie, trzeba poczekać na porządną obniżkę cen dla tych dysków, bo chyba jednak kupowanie SSD 256GB(bo takie są chyba najpopularniejsze i najistotniejsze w zakupie cena/wydajność) z myślą o tym że zapchamy go 2-3 grami nieco mija się z celem nie uważasz? Pozdrawiam : )

        • http://www.mobilnyswiat.com.pl/ MasterThief

          Tylko, że tak to dokładnie wygląda teraz. Kupuje się dysk SSD na system, najważniejsze programy oraz 1-2 gry, które aktualnie grasz. Kończysz grać, kasujesz i instalujesz coś innego 😛 Oczywiście zgadzam się, że ceny większych pojemności (512 GB i więcej) są bardzo wysokie, dlatego teraz SSD nie kupuje się po to, aby wgrywać dziesiątki gier jak na HDD 😉

    • Wojciech

      Oczywiście, że się nie opłaca – patrz na ceny dysków SSD które tanieją ale w ślimaczym tempie…