Lenovo Phab Plus - pierwsze wrażenia

Lenovo Phab Plus – pierwsze wrażenia


Z racji tego, że ostatnio w moje ręce wpadł tytułowy gigant od Lenovo, to w myśl nowej świeckiej tradycji na naszym portalu postanowiłem podzielić się pierwszymi wrażeniami po kilku pierwszych dniach użytkowania. Nie oznacza to oczywiście, że nie pojawi się pełnoprawna recenzja – tej możecie się spodziewać za około dwa tygodnie 😉

Co więc na chwilę obecną mógłbym powiedzieć o Lenovo Phab Plus? To przede wszystkim straszliwy kolos, urządzenie które zdecydowanie nie jest dla każdego. 6.8 cala? Jeszcze parę lat temu urządzenie o takich gabarytach pieściło miano tabletu, Phab Plus tymczasem dumnie jest przedstawiany jako własnie phablet. Dla lubujących się w ogromnych ekranach może być to spora zaleta, ale mi osobiście wygoda z jaką przegląda się internet czy ogląda filmy na tym „potworze” nie do końca wynagradza trudności w użytkowaniu i transporcie. Phab Plus nie mieści się już do kieszeni spodni i szczerze mówiąc bardziej pasuje już do torebki niż gdziekolwiek indziej. Na plus zasługuje jednak fakt, że phablet jest zaskakująco lekki jak na swoje gabaryty – waży 220 gram. W porównaniu z typowym smartfonem to oczywiście spora waga, ale spotkałem się już z cięższymi urządzeniami o podobnej przekątnej.

WP_20160426_16_03_22_Pro__highres

Innym grzechem Lenovo Phab Plusa jest nienajlepsze zagospodarowanie przestrzeni na froncie urządzenia. Od razu po uruchomieniu w oczy rzuca się niepotrzebnie gruba, czarna ramka okalająca ekran. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że po jej eliminacji w urządzeniu spokojnie zmieściłby się 7-calowy panel (inna sprawa że wtedy już mielibyśmy do czynienia z tabletem :p). Nad i pod ekranem także można było oszczędzić nieco miejsca, z pewnością nie zaszkodziłoby to temu pokaźnemu phabletowi. Zupełnie inaczej prezentuje się tył Phab Plusa. Myślę, że niebezpodstawne są tu skojarzenia z iPhonami, bowiem plecy są w całości wykonane z metalu i bardzo przypominają urządzenia Apple. Różnicę stanowi spory głośnik u samej góry, świetnie zresztą grający i zgodny z technologią Dolby Atmos. Wielbicieli dzielenia się ukochaną muzyką z najbliższym otoczeniem z pewnością ucieszy fakt, że jest on bardzo głośny 😉

WP_20160426_16_04_37_Pro__highres

Na koniec warto poruszyć kwestię specyfikacji. Pod tym względem Lenovo Phab Plus to typowy średniak, ba, bardzo przypomina pod tym względem inną propozycję ze stajni Lenovo – bardzo udana i już zrecenzowaną przeze mnie Moto X Play. Mamy wiec do czynienia z ekranem o rozdielczości Full HD i Qualcommowym SoC Snapdragon 615, wspieranym przez 2GB pamięci operacyjnej. Urządzenie posiada łącznie 32GB pamięci wewnętrznej, a całość pracuje pod kontrolą nienajnowszego już Androida 5.0.2. to akurat trochę rozczarowuje, bo mógłby to być chociaż Lollipop w wersji 5.1, nie mówiąc już o tym, że na rynku dłuższa chwilę obecny jest już Marshmallow 6.0. Liczę jednak, że w sprzęcie za tą kwotę aktualizacja do tego ostatniego już wkrótce się pojawi. Phablet wyposażono także w aparaty – 13 Mpix główny oraz 5 Mpix frontowy. Jak na razie jestem bardzo zadowolony jakością robionych przez nie fotek i pod tym względem Phab Plus nie ma się absolutnie czego wstydzić.

Chociaż w tekście pojawiło się kilka wad, to jak na razie w obcowaniu z Lenovo Phab Plus przeważają wrażenia pozytywne. Bardziej szczegółową opinię na temat urządzenia będziecie mogli oczywiście poznać w pełnej recenzji. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś konkretnego o urządzeniu to zapraszam do zadawania pytań w komentarzach – w miarę możliwości postaram się zrealizować wszelkie prośby 😉