Asus i jego konferencja.

Asus i jego konferencja.


Wczoraj (wtorek) odbyła się impreza Asusa w warszawskiej Klubokawiarni, na której prezentowano ich nowe produkty na polskim rynku. Żałuję, że muszę to stwierdzić, aczkolwiek gdyby firma przeznaczyła pieczołowitość i pieniądze, które poszły na przygotowanie poczęstunku i części nieoficjalnej to może miałbym więcej pozytywnych rzeczy do napisania. Nie zrozumcie mnie źle, przekąski i cała otoczka były naprawdę na wysokim poziomie i gdybym tylko o tym miał pisać to czytalibyście same peany na ich cześć, niestety chodziło o sprzęt i o nim mam zdać relację.

Bardzo wysoce prawdopodobne, że jestem jakiś dziwny ale nie do końca trafiają do mnie niektóre z prezentowanych produktów, co więcej, zastanawiam się w jaki target właściwie celuje Asus z całą rodziną produktów z serii Zen ( no dobra telefony są akurat w porządku ale o tym później).

Na pierwszy ogień pójdą Transformer Book T100Chi(tutaj mam problem z nazewnictwem, ponieważ na konferencji zaprezentowany został jako Chi a w materiałach, które dostałem stoi T100TAM) i T300Chi. Specyfikacja tego pierwszego ma się następująco

  • Procesor Intel® Bay Trail-T Quad Core Z3775
  • Windows 8.1 (oczywiście narazie)
  • 2GB RAM
  • Wyświetlacz 10,1” 16:10 Full HD (1920 x 1200)
  • Grafika zintegrowana Intel HD Graphics
  • Magazyn danych : 32GB eMMC/64 GB eMMC/128GB eMMC
  • Czytnik micro SD
  • ASUS_Transformer_Book_T100TAM_01Przednia kamera 2Mp i tylna 5Mp

Urządzenie w rękach sprawiało ciekawe wrażenie, dość solidna metalowa obudowa, niczego sobie wnętrzności a na tyle ile mogłem sprawdzić prędkość działania to stwierdzam, iż jest naprawdę zadowalająca. W sumie jako alternatywa dla tabletów, to 1600zł, które przyjdzie nam za niego zapłacić jest dość zgrabną ofertą. No i zapomniałbym o klawiaturze, najbardziej adekwatne co mogę o niej napisać to „jest OK”, szału nie ma ale jakoś specjalnie na nią narzekać też nie mogę (a szkoda, lubię narzekać). Jedyne co skupiło moją uwagę to niepokojący skok klawiszy, świadczący, że nie jest ona z najwyższej półki. Podsumowując : jako tablet sprawdza się nieźle, ale jako laptop, którym ma być i jest jako taki reklamowane (w końcu to urządzenie 2w1)  to chyba ASUS Transformer Book T300 Chinie do końca, ale jeśli szukasz tabletu z klawiaturą to można mieć go na oku.

Teraz ten z wyższej półki, o czym nie omieszka nas poinformować „300” w nazwie. Standardowo, specyfikacja:

  • Procesor Intel Core M 5Y71
  • Windows 8.1ASUS Transformer Book T300 Chi_back
  • 4GB DDR3 1600MHz
  • Ekran Auto WQHD 12,5” 2560×1440
  • Zintegrowana grafika Intel HD Graphics 5300
  • 64GB ISSD/ 128GB ISSD
  • Internetowa kamera HD

No i przy tym modelu zaczynają się moje problemy z oceną, chociaż finalną będziemy mogli wystawić dopiero po wyczerpującym testowaniu to jednak pierwsze wrażenie jest najważniejsze. No a jakie jest? Następujące: „3000 zł ?!?! Za tablet z klawiaturą?”. Do jakości wykonania, dźwięku, prędkości obrazu i tym podobnych nie można się przyczepić. Ale za tyle pieniędzy mamy mnóstwo innych i moim zdaniem lepszych perspektyw ich spożytkowania. Żeby każdy mógł zrozumieć mój punkt widzenia spójrzcie na specyfikację, a następnie pomyślcie o kimś kto kupiłby go i do jakich celów. Mam wrażenie, że tutaj trochę za bardzo poszaleli i celują w grupę konsumencką, która przerzuci się z urządzeń Apple, aczkolwiek nie widzę powodu, dla którego miałaby to robić.

ASUS-ZENBOOK-UX305 asus-zenbook-ux305-1

Następnie przedstawiono nowego ZenBook’a z rozszerzeniem UX305. Podczas prezentacji padło lekkie porównanie do urządzeń Apple’a stąd mam wrażenie, że moja wcześniejsza hipoteza jest właściwa i znajduje swoje potwierdzenie również w tym przypadku. No dobra ale, żeby nie było, że jestem tylko hejterem. Klawiatura jest świetna. Z daleka urządzenie sprawiało naprawdę przyzwoite wrażenie, podkreślano też jego zalety takie jak : czas pracy na  baterii dochodzący nawet do 10 godzin ciągłego używania, mała waga(1,2kg), praktyczny brak jakiegokolwiek dźwięku przy pracy, smukłość(12,6mm) jak i design – „Urządzenie, z którym nie wstyd się pokazać” (mniej więcej dokładny cytat z konferencji). Jeśli chodzi o szczegóły techniczne to wrażenie robi matowy ekran IPS o rozdzielczości 3200×1800 – wszystko pięknie, tylko, że ekran jest trochę mały, 13,3”, no i jest jeszcze jedna rzecz, której zdjęcia nie oddadzą – w moim odczuciu ta ramka z napisem „Asus” jest zdecydowanie zbyt szeroka, nie wiem czy nie dało się zrobić tego inaczej ale dla mnie ochota teorytycznego zakupu minęła po tym jak zobaczyłem jej prezencję razem z resztą UX305, zabiera to trochę tej smukłości, o której była mowa. Wracając do specyfikacji :

Dane techniczne

Producent ·         Asus
przekątna ekranu LCD ·         13.3 cali
nominalna rozdzielczość LCD ·         1920 x 1080 pikseli
powłoka ekranu ·         antyrefleksyjna
procesor ·         Intel Core M
model procesora ·         M-5Y10 (800 MHz, 2.0 GHz Turbo, 4 MB Cache)
ilość rdzeni ·         2 szt.
wielkość pamięci RAM ·         4 GB
rodzaj dysku twardego ·         SSD (flash)
pojemność dysku SSD ·         128 GB
napęd optyczny ·         brak
karta graficzna ·         Intel HD Graphics 5300
wyjścia karty graficznej ·         1 x micro HDMI
typ akumulatora ·         3-komorowy
karta dźwiękowa ·         stereo
czytnik kart pamięci ·         SD
komunikacja ·         Bluetooth

·

interfejsy ·         3 x USB 3.0
dodatkowe wyposażenie/funkcjonalność ·         kamera HD
zainstalowany system operacyjny ·         Windows 8.1 (64-bit)
szerokość ·         324 mm
głębokość ·         266 mm
wysokość ·         12.3 mm
waga ·         1.2 kg
materiał obudowy ·         aluminium·         tworzywo sztuczne
dodatkowe informacje ·         Przejściówka USB/RJ45

Co dziwne, w materiałach, które dostałem podają ceny wszystkich produktów zaś tego nie, więc musiałem poszukać jej w internecie. Za wersje 128GB przyjdzie nam zapłacić 3000zł. Problem jest tylko taki, że z tego co pamiętam ta wersja tańsza ma gorszy procesor, w tej za 4300zł mamy Intel Core 5Y71 – o tym procesorze raczej złego słowa napisać nie można za bardzo ale ta karta graficzna…

ZenFone_8

Ostatni w kolejności był ZenFone 2, ulepszony w stosunku do poprzednika. W środku znajdziemy 64-bitowy procesor Intel Atom Z3580 o taktowaniu 2,33 GHz(porównywalny do Snapdragona 801). Do tego pamięć wewnętrzna 32GB i 4GB(!) RAM’u sprawiają, że za ten telefon z wyświetlaczem 5,5” o rozdzielczości 1080x1920px robi naprawdę spore wrażenie. A dodajmy do tego cenę, która w przedsprzedaży wynosi 1499zł to lepszego w telefonu w takiej cenie ze świecą szukać. A to nie wszystko, zadbano o ludzi lubiących bawić się ustawieniami aparatu i dodano tryb manualny przy robieniu zdjęć, w którym regulować ilość światła padającego na matrycę, balans bieli, ISO i czas naświetlania. Sam aparat posiada 13Mpx, AF oraz przysłonę f/2.0, zaś przedni 5Mpx. Asus zadbał tutaj też o odpowiednie narzędzia do edycji zrobionych zdjęć w tym zabawę histogramem. W ich autorskiej nakładce na Androida  mi osobiście podobała się aplikacja do zmieniania barw ekranu ( nasycenie, tony itd.), bajer a cieszy. Podobało mi się też rozwiązanie z umieszczeniZenFone_1em klawiszy do kontrolowania poziomu głośności z tyłu telefonu, lepiej mi się korzystało z niego niż w moim Samsungu. Na koniec jeszcze warto napisać o możliwości odblokowania telefonu za pomocą podwójnego, szybkiego uderzenia czubkami palców w ekran (oczywiście w granicach rozsądku, chociaż ten chroniony jest Gorilla Glass). Ach zapomniałbym, warto również dodać, ZenFone_2ze dostępny on jest w 5 wersjach kolorystycznych z możliwością łatwej wymiany na inną barwę już nałożonej obudowy oraz akumulator o pojemności 3000mAh.

Już mniej oficjalnie ale zawsze, pokazano też ZenWatche, których zdjęcia bym wrzucił ale moje ręce niestety nie wytrzymały misji zrobienia nie rozmazanego zdjęcia a jako, że już wychodzą w wersji 2 z czego wiemy z newsu o Computexie 2015 to napiszę o nich to co myślałem podczas konferencji – „brzydkie i nieprzydatne”. Nie ratują ich nawet wymienne skórzane rączki. Pokazano też laptopy z serii G, a dokładnie 551, 771, 751 ale nie testowałem ich za bardzo i większość z tego co zapamiętałem to to, że są nieziemsko ciężkie. Ich ceny to odpowiednio : 4799zł, 4199zł, 4599zł.

ASUS_G771_otwarty ASUS_ROG_G20_Compact_Gaming_PC

Także podsumowując wrócę do początku : Wszystko fajnie ale Asus chyba próbuje iść dwiema różnymi drogami produkując produkty będące niby w jednej serii (Zen) ale jedne mają ceny wzięte z kosmosu i są (dla mnie) dość niezbyt udolnie zaprojektowane i nie są raczej warte swojej ceny dla większości za nas, a drugie z kolei są dość interesujące i wykonane jakby staranniej niż te droższe. W każdym bądź razie plus na pewno trzeba im przyznać za prezentację, wiedzą jak to zrobić ale po bliższym spotkaniu czar niestety trochę pryska.